NATEMAT POLECA Pojechaliśmy do Puszczy Białowieskiej. To nie kornik i minister Szyszko są największymi szkodnikami

Jestem tam, gdzie mnie potrzebują*

Posada w PZU dla Małgorzaty Sadurskiej to jawna kpina z obywateli i Himalaje hipokryzji. Partia, której przedstawiciele mają usta pełne frazesów o moralności i przejrzystości w życiu publicznym śmieje się nam wszystkim w twarz. "Dojna zmiana" ma się świetnie.

Lista wstydu*

Listopad 2013 roku. Małgorzata Sadurska w płomiennym wystąpieniu z mównicy sejmowej, jako przedstawicielka ówczesnej opozycji krytykowała rządzących za obsadzanie stanowisk w instytucjach i spółkach skarbu państwa partyjnymi działaczami. Wtedy można było przyznać Pani Sadurskiej wyłącznie rację. Kłopot w tym, że nie kierowała się wówczas poczuciem obowiązku czy przyzwoitości. Najważniejsza była cyniczna, polityczna kalkulacja. I dlatego teraz jej słowa wracają do niej jak bumerang, a ona sama na liście wstydu ma już mocną pozycję. Nie zabierze jedynki Misiewiczowi, ale z pewnością jest w ścisłej czołówce.

Ten skandal jest nie do przypudrowania*

Tak mówiła Beata Szydło w październiku 2014 roku w poranku TVP INFO odnosząc się m.in. do sprawy Igora Ostachowicza. Było to tuż po tym, jak były doradca ds. PR w kancelarii premiera Tuska zakończył swoją dwudniową karierę w PKN Orlen. Wyraz wielkiemu oburzeniu dała również wyraz w słowach „taka jest Platforma, taki jest układ koalicyjny. Oni dbają przede wszystkim o swoje kieszenie”.
Przykładów takiej hipokryzji można znaleźć całe mnóstwo i należy je pokazywać. Internet na szczęście nie zapomina.

Nie zamierzam w żaden sposób rozliczać, czy bronić decyzji personalnych z czasów koalicji PO – PSL. Od tego obie formacje mają swoich wyborców. Jednak odpowiedzialna polityka to również taka, która przestrzega standardów, ciągle podnosi poprzeczkę. PiS dzisiaj mówi nam „kradniemy, ale PO-PSL też kradło więc, o co chodzi?”. Na takie praktyki nie powinno być zgody. Przechodzenie z polityki do państwowych firm na lukratywne stanowiska to mechanizm, który działa w wielu krajach europejskich. OK, ale nawet w tym dość wątpliwym moralnie mechanizmie powinny obowiązywać jakieś reguły. Jakie kompetencje w obszarze ubezpieczeń ma Pani Małgorzata Sadurska?

Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie*

PZU jest gigantem ubezpieczeniowym w naszej części Europy. Solidna i dobrze zarabiająca spółka, która również ma swoich (mniejszych i większych) akcjonariuszy na giełdzie. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy można było na akcjach tej spółki zarobić ponad 40%. To naprawdę bardzo dobry wynik. Pani Sadurska i inni tej spółce na krótką metę na szczęście nie zaszkodzą. Ale PiS ma niezwykłe zdolności do psucia wszystkiego, co dotknie. Mam nadzieję, że nie stanie się tak z PZU. I jeszcze jedno. W tej ogromnej firmie pracuje kilkanaście tysięcy ludzi. Większość z nich to osoby, które trafiły tam w procesie rynkowej rekrutacji ze względu na swoje kompetencje i doświadczenie. Obejmuje ich siatka płac uwzględniająca powyższe. Ich lojalność i zapał do pracy jest właśnie wystawiany na ogromną próbę.

„Ojczyzna dojna” Andrzeja Dudy jest tylko dla wybranych. Reszta musi na wszystko zapracować sama.

Cytaty:
Jestem tam, gdzie mnie potrzebują - hasło wyborcze Małgorzaty Sadurskiej
Lista wstydu - Małgorzata Sadurska, listopad 2013
Ten skandal jest nie do przypudrowania - Beata Szydło, październik 2014 - TVP INFO
Trwa ładowanie komentarzy...