• Polska w ruinie

    Dwa lata rządów PiS wystarczyły, aby populistyczne hasło stało się w pełni zrealizowaną obietnicą wyborczą. Faktycznie mamy dziś nieudolne i teoretyczne państwo. Symbolami tego państwa są grzęznąca w błocie terenówka oraz minister Macierewicz w lakierkach i garniturze, który pojechał zrobić sobie zdjęcie na tle skutków nawałnicy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ślepy patriotyzm, czyli kto i komu dodał skrzydeł

    Promocja napoju energetycznego z celowym nawiązaniem do daty wybuchu Powstania Warszawskiego została słusznie potępiona i nazwana skandalem. Jednak polecenie z góry bojkotu firmy Maspex uważam za błąd i „wylanie dziecka z kąpielą”. Pomysł równie zły, jak sama reklama. Namawianie do ślepego patriotyzmy uważam za głupie i szkodliwe dla polskiej gospodarki. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Macierewicz. Wróg numer jeden

    Z działalności Ministra Obrony wnioski są dość jednoznaczne. On sam oraz jego decyzje stanowią poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. To człowiek o niejasnych interesach i powiązaniach (opisanych w książce Tomasza Piątka „Macierewicz i jego tajemnice”), którego inicjatywy sprawiają wrażenie, jakby Polska za chwilę miała przystąpić do wojny. Należy się tego bać. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Intelektualna pustynia w sprawie Puszczy

    Wycinka drzew trwa w najlepsze. Trociny sypią się gęsto. Minister Szyszko wierzy, że ich stosy przysypią decyzję Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, który 28 lipca nakazał wstrzymanie prac. To przejaw dziecinnej naiwności. W sprawie puszczy mamy do czynienia z intelektualną pustynią po stronie rządu. Faktu, że Polska zignorowała wyrok Trybunału inaczej wytłumaczyć się nie da. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Hołd zbiorowemu szaleństwu

    Kolejna rocznica powstania Warszawskiego skłania mnie do pewnej refleksji. Warto zwrócić uwagę, że z tych samych faktów, przesłanek i wydarzeń wyciągamy dwa, zupełnie przeciwstawne wnioski. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prezes nie pęka. Dekoncentruje.

    W orędziu, które faktyczny wódz państwa wygłosił w opłacanej sowicie telewizji przekaz był jasny. Ani kroku w tył. Więcej, czas otworzyć nowe fronty. Weto Prezydenta było „poważnym błędem”, ale trzeba iść do przodu. Za wszelką cenę. Nawet jeśli ta będzie liczona w miliardach złotych, a zapłacą podatnicy z własnych kieszeni. Jak może wyglądać skok na media i ile to będzie kosztować? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Demokracja nie będzie umierać w ciszy!*

    Piszę te słowa chwilę po tym, gdy Senat większością głosów PiS przyjął haniebne prawo, które ma pogrzebać polską demokrację. Prokurator stanu wojennego Piotrowicz oraz jego pilny uczeń Ziobro otworzyli „swojemu panu” drzwi do autorytaryzmu. Nie mam złudzeń, że Andrzej Duda zachowa się inaczej niż oczekuje od niego „jego pan”. Jako polityk opozycji, wywodzący się z młodego pokolenia pragnę im jednak głośno powiedzieć: nie pozwolimy na to, aby pogrzebali polską demokrację, nie pozwolimy na to, aby umarła i z pewnością nie odbędzie się to w ciszy. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Bardzo straszny tydzień

    Dyktatury nie zawsze są wprowadzane w drodze gwałtownych wydarzeń. Nie musi dojść do ‘wielkiego boom”, żeby krajem zaczął rządzić despota. Taktyka salami oraz niszczenie demokracji od wewnątrz – to najlepsza droga do autorytaryzmu. I to się właśnie dzieje w Polsce. Zamach na trójpodział władzy jest przypieczętowaniem końca demokracji, jaką znamy po 89 roku. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Ameryka nie nagradza swoich klientów

    Donald Trump wykorzystał wizytę w Polsce na użytek własnej polityki wewnętrznej. PiS robi to samo. Przedstawiciele partii władzy wygadują piramidalne bzdury. Robią to z absolutną premedytacją. Mówią do swoich wyborców, których kwintesencję widzieliśmy na placu Krasińskich. PiSowski balon nadął się do granic możliwości. Impreza była krótka i huczna, ale prawdziwie zadowolony i syty może czuć się jedynie Trump. Osiągnął wszystko, co chciał. Polska pozostaje z dużym kacem i sporym rachunkiem do zapłacenia. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Do Polski przyjeżdża Prezydent bardzo dziwny

    Wizyty amerykańskich przywódców zawsze były wielkimi i ważnymi wydarzeniami. Jednak tym razem wszyscy (może poza PiS) mamy wrażenie, że w tej wizycie jest coś niewygodnego i krępującego. Trochę, jak zbyt ciasna marynarka i poplamiona koszula na eleganckim przyjęciu. CZYTAJ WIĘCEJ